Brzmienie miasta.

Dziękuję za zaproszenie. NA jaki TEMAT?... Ważny i pasjonujący: o moim mieście. Zacznijmy od korzeni.

Witam w Katowicach, stolicy Górnego Śląska. To młode miasto, szczególnie jeśli porównamy jego dzieje z wielowiekową tradycją większości polskich miast. Mimo krótkiej historii o charakterze i tożsamości Katowic świadczy mnóstwo unikalnych miejsc. Są one pasjonującą opowieścią o czasach przemysłowej rewolucji i ludziach, którzy odkrywając bogactwa tych ziem umiejętnie budowali oblicze Katowic.



Miasto ma swoich założycieli i architektów. Winkler, Gische, bracia Zillmannowie. Dzięki nim powstawały liczne kopalnie i huty, ale również znakomite, miejskie założenia. Ich dziełem są dawne osiedla: Nikiszowiec i Giszowiec, które stały się ówczesnymi symbolami rozwoju, ikonami miasta. Takie miejsca budują tożsamość. Wciąż dostrzegamy ich piękno i użyteczność. Tak rozumiem kulturę wyrażoną w przestrzeni i w materiale. Umiar i rozsądek z myślą o komforcie i trwałości. Duch miejsca jest tu wciąż obecny.

Kolejnym, ważnym okresem w rozwoju miasta było dwudziestolecie międzywojenne. Wówczas już polskie, modernistyczne Katowice budowały nową tożsamość. Korfanty, Grażyński i znakomici architekci: Tadeusz Michejda, Karol Schayer- twórca najnowocześniejszego muzeum ówczesnej Europy, czy Stefan Bryła, który zbudował pierwszy drapacz chmur.

Okres powojenny to architektoniczny manifest zerwania z tradycją, i nowy porządek. Szczególnie w centrum odczuwamy jego skutki. Choć Katowice miały rynek, dziś jego ślad skutecznie zaciera kontrast przeskalowanych gmachów i komunikacyjny trakt z siecią tramwajowych torowisk.

Katowice miały też rzekę. Jej rozmiar i znaczenie nigdy nie przypominał Wisły czy Odry, ale atmosferę jej obecności w środku miasta podziwiamy na historycznych pocztówkach. Dziś jej przebieg dyskretnie sygnalizuje lazurowe ogrodzenie, które znaczy tajemniczy obszar- niemą, ale ciągle obecną pod powierzchnią chodnika rzekę.

Na początku XXI wieku Stolica Górnego Śląska znów stai w obliczu przemian, które zapewne zmienią jej pejzaż. Katowice niemal od początku mimo przemysłowego charakteru kojarzone są z muzyką. Jakość i wyjątkowość muzycznych zdarzeń nieprzerwanie tworzy unikalną historię miasta.

Do niedawna w mieście nie było ani jednego miejsca, które powstałoby właśnie dla muzyki. Wszystkie,zaadaptowano, łącznie z filharmonią. Od czterech lat cieszymy się salą koncertową "Symfonia". Zbudowaliśmy ją dla słynnej Akademii Muzycznej im. K. Szymanowskiego. Od czterech miesięcy obok Spodka budujemy największą salę koncertową w Polsce. Dla najlepszej polskiej orkiestry.

Tak spełniają się marzenia. Pozwólcie, że o tym opowiem. Już wkrótce.
T.K.
Trwa ładowanie komentarzy...