O autorze
Centrum Nauki i Edukacji Muzycznej „Symfonia” w Katowicach należy do najbardziej znanych i uznanych jego realizacji. W roku 2008 budynek otrzymał tytuł „Obiekt roku 2008” - najwyższą nagrodą przyznawaną przez SARP.

Dwukrotnie nominowany do nagrody Miesa Van der Rohe oraz światowej nagrody „Brick Aword”, nagrodzony przez UIA- Międzynarodową Unia Architektów tytułem: „Aword For The Most Friendly And Accessible For All Public Project”

Obecnie realizuje największą salę koncertową w Polsce po wygranym w roku 2008 międzynarodowym konkursie architektonicznym na nową siedzibę Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia w Katowicach.

W 2007 roku Konior został pierwszym, polskim laureatem „Leonardo Award - International Biennale of young architects” w Mińsku a w 2008 roku laureatem „Europe 40 under 40″ – Europe’s Emerging Young Architects and Designers, przyznawaną przez The European Centre for Architecture Art Design and Urban Studies and The Chicago Athenaeum, najlepszym młodym projektantom poniżej 40-go roku życia. Otrzymał też nagrodę Gazety Wyborczej im. Janosha „Cegła z gazety” za wkład w tworzenie i budowanie tożsamości Śląska.

Jest członkiem Stowarzyszenia Architektów Polskich, Sędzią konkursowym SARP, członkiem Izby Architektów RP, jednym z członków- założycieli Instytutu Współczesnego Miasta

Brzmienie miasta.

Dziękuję za zaproszenie. NA jaki TEMAT?... Ważny i pasjonujący: o moim mieście. Zacznijmy od korzeni.

Witam w Katowicach, stolicy Górnego Śląska. To młode miasto, szczególnie jeśli porównamy jego dzieje z wielowiekową tradycją większości polskich miast. Mimo krótkiej historii o charakterze i tożsamości Katowic świadczy mnóstwo unikalnych miejsc. Są one pasjonującą opowieścią o czasach przemysłowej rewolucji i ludziach, którzy odkrywając bogactwa tych ziem umiejętnie budowali oblicze Katowic.



Miasto ma swoich założycieli i architektów. Winkler, Gische, bracia Zillmannowie. Dzięki nim powstawały liczne kopalnie i huty, ale również znakomite, miejskie założenia. Ich dziełem są dawne osiedla: Nikiszowiec i Giszowiec, które stały się ówczesnymi symbolami rozwoju, ikonami miasta. Takie miejsca budują tożsamość. Wciąż dostrzegamy ich piękno i użyteczność. Tak rozumiem kulturę wyrażoną w przestrzeni i w materiale. Umiar i rozsądek z myślą o komforcie i trwałości. Duch miejsca jest tu wciąż obecny.

Kolejnym, ważnym okresem w rozwoju miasta było dwudziestolecie międzywojenne. Wówczas już polskie, modernistyczne Katowice budowały nową tożsamość. Korfanty, Grażyński i znakomici architekci: Tadeusz Michejda, Karol Schayer- twórca najnowocześniejszego muzeum ówczesnej Europy, czy Stefan Bryła, który zbudował pierwszy drapacz chmur.

Okres powojenny to architektoniczny manifest zerwania z tradycją, i nowy porządek. Szczególnie w centrum odczuwamy jego skutki. Choć Katowice miały rynek, dziś jego ślad skutecznie zaciera kontrast przeskalowanych gmachów i komunikacyjny trakt z siecią tramwajowych torowisk.

Katowice miały też rzekę. Jej rozmiar i znaczenie nigdy nie przypominał Wisły czy Odry, ale atmosferę jej obecności w środku miasta podziwiamy na historycznych pocztówkach. Dziś jej przebieg dyskretnie sygnalizuje lazurowe ogrodzenie, które znaczy tajemniczy obszar- niemą, ale ciągle obecną pod powierzchnią chodnika rzekę.

Na początku XXI wieku Stolica Górnego Śląska znów stai w obliczu przemian, które zapewne zmienią jej pejzaż. Katowice niemal od początku mimo przemysłowego charakteru kojarzone są z muzyką. Jakość i wyjątkowość muzycznych zdarzeń nieprzerwanie tworzy unikalną historię miasta.

Do niedawna w mieście nie było ani jednego miejsca, które powstałoby właśnie dla muzyki. Wszystkie,zaadaptowano, łącznie z filharmonią. Od czterech lat cieszymy się salą koncertową "Symfonia". Zbudowaliśmy ją dla słynnej Akademii Muzycznej im. K. Szymanowskiego. Od czterech miesięcy obok Spodka budujemy największą salę koncertową w Polsce. Dla najlepszej polskiej orkiestry.

Tak spełniają się marzenia. Pozwólcie, że o tym opowiem. Już wkrótce.
T.K.
Trwa ładowanie komentarzy...